Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konkurs. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 września 2014

Pomidorowa tarta tartain




Oto propozycja wręcz doskonała.
Cudowne lekkie ciasto i aromatyczne, ostatnie dojrzałe na słońcu polne pomidory. Skarmelizowane przypominają dżem pomidorowy - ale dodatek octu balsamicznego, tymianku i pieprzu dodaje im charakteru.
Zapraszam.

Figowa tarta tartain

Kolejna, tym razem słodka propozycja na konkurs Almette.


Delikatna, lekka i aromatyczna tarta z moimi ulubionymi jesiennymi owocami. Ciasto przyrządzone z serkiem śmietankowym Almette jest delikatne jak chmurka a serek Almette z bazylią doskonale współgra z figami.



Delikatny pasztet z gęsich watróbek o owocowej nucie




Wpis jest przygotowany specjalnie na konkurs Almette.

Zainspirował mnie smak Serka Almette  fruit z Wiśnia i Żurawiną. Tekstura jest delikatna i jedwabista. Polecam na szczególne okazje zwłaszcza z dodatkiem domowej konitury żurawinowej i chrupiącej bagietki.

środa, 31 lipca 2013

Przekąska do Piwa Książęcego


Na zaproszenie Piwa Książęcego przygotowałam przepis na danie moim zdaniem idealnie komponujące się z piwem Książęce Jasne Ryżowe . 
I wiecie co? 
Wyszło naprawdę super. Moje K. zachwycone a Wy trzymajcie kciuki za mnie w konkursie.

Przepis jest łatwy - jedynie obranie bobu zajmuje kilka minut - reszta to sama przyjemność.
Piwo nie musi być przaśne - tym razem jego lekkość idealnie skomponowała się z owocami morza.
Użyłam świeżych krewetek tygrysich ale do dania można też wykorzystać możliwie duże, mrożone krewetki wcześniej nie obgotowane - one są szare.




poniedziałek, 21 stycznia 2013

Kaczka w owocowym duecie


Dzisiejszy wpis jest związany z konkursem do którego zaprosiła mnie marka piwa Książęce. Specjalnie  dla potrzeb konkursu skomponowałam niniejszą potrawę która idealnie harmonizuje z piwem "Książęce Korzenne Aromatyczne".
Piwo  "Książęce Korzenne Aromatyczne" o ciekawym, nieoczywistym smaku, w którym dobrze współgrają aromaty goździków i cynamonu z nutką miodu i goryczką chmielu, stanowiło dla mnie inspirację do ugotowania dania stanowiącego uzupełnienie jego złożonej natury.
Dobieranie piwa do potraw jest sztuką niezbyt rozpowszechnioną i jestem w tej dziedzinie zupełnie niedoświadczona. Dlatego zaczęłam od wypicia piwa. To ono "podpowiedziało" mi dalsze działania. A że ostatnio w mojej kuchni króluje kaczka - wybór potrawy stał się łatwiejszy. Przepis jest mojego autorstwa.
Nie doprawiałam potrawy zbyt mocno, jedynie zasygnalizowałm nuty aromatu piwa- uważam naturalny smak za najciekawszy. 
Danie ma bardzo zróżnicowane konsystencje- chrupka skórka kaczki, miękkie włókna mięsa, delikatne jabłko, ziarnista kasza i jedwabisty mus ze skórkami śliwek. Równie zróżnicowane są smaki - dymny ze śliwek, korzenny z imbiru, kolendry, goździków, pieprzu i cynamonu, owocowy z jabłek i wegierek oraz bardzo mięsny z kaczki.
Polecam na zimowe dni. 

niedziela, 23 grudnia 2012

Trzy po trzy - czyli mix tatarów na ciasteczkach

W moim życiu ogromne zmiany - i brak internetu w domu:)
Dlatego korzystam dzisiaj z uprzejmości rodziców i to u nich piszę mój post konkursowy. 

Zadanie w konkursie na Kulinarny Blog Roku na bieżący miesiąc to sylwestrowe kreacje ...kulinarne. 
Jeśli kreacja to musi być barwnie, zabawnie trochę szalenie. Kreacja to też zabawa z formą i smakiem.
Długo myślałam i... oto one: kreacje  "tatarskie". Skrojone na miarę - dla każdego coś dobrego. Małe wytrawne ciasteczka w trzech smakach z dopasowanymi do nich "tatarami" również w wersji dla wegetarian.


Trzy po trzy - czyli jak dopasować ciastko do tatara

Ciastka maślane w trzech smakach

500 g mąki pszennej
3 żółtka
250 g masła Lurpak lekko solone
4 łyżeczki cukru pudru

ponadto

- 4 plasterki szynki parmeńskiej i 6 suszonych fig namoczonych w herbacie
- skórka i sok otarte z połowy cytryny
- pół łyżeczki mielonego imbiru + łyżka lodowatej wody.


Tatar łososiowy z szynką parmeńską i figami

15 dkg bardzo świeżego surowego filetu z łososia
3 plasterki szynki parmeńskiej
pół małej czerwonej cebuli
łyżka oliwy Extra Vergine
sok z połowy cytryny
łyżeczka octu balsamicznego
świeżo zmielony pieprz
łyżeczka drobno posiekanego koperku 
do dekoracji:
kilka małych gałązek koperku
4 suszone figi namoczone w herbacie


Tatar łososiowy na orientalna nutę

15 dkg bardzo świeżego surowego filetu z łososia
pół małej czerwonej cebuli lub 2 dymki
łyżeczka świeżego soku z imbiru
łyżka soku z limonki
łyżeczka oleju sezamowego
łyżeczka sosu sojowego
łyżeczka posiekanej kolendry 
do dekoracji:
kilka listków kolendry
kilka plasterków marynowanego młodego imbiru

Tatar z awokado z porzeczkami

1 bardzo dojrzałe awokado
pół małej czerwonej cebuli
sok z połowy limonki
skórka otarta z połowy limonki
szczypta soli do smaku
garść czerwonych porzeczek lub np nasiona granatu
Do dekoracji : 
owoce porzeczki lub granatu


Przygotowania tej przekąski rozpoczęłam od ciasteczek. 
Drobno posiekałam szynkę oraz lekko odsączone  figi. Wycisnęłam sok z cytryny i otarłam skórkę.
Na sam początek zmiękczone wałkiem zimne masło roztarłam z mąką i cukrem  na kruszonkę. Podzieliłam ją na trzy części  i do każdej dodałam po żółtku wraz z dodatkami.
Czyli do pierwszej szynkę i figi, do drugiej skórkę i sok z cytryny a do trzeciej imbir i wodę.
Szybko zagniotłam ciasta i owinięte papierem włożyłam na pół godziny do lodówki.
Ciasto jest bardzo kruche ale daje się je dosyć łatwo rozwałkować. Za pomocą kieliszka wycięłam z każdego ciasta kółeczka i upiekłam w nagrzanym do 200 stopni C piekarniku na jasno złoty kolor (ok 10 minut). Wystudziłam je na kratce i tuż przed podaniem nałożyłam tatara.




Zrobienie tatarów jest proste ale odrobinę pracochłonne. 
Wszystkie składniki typu ryba, szynka, cebula należy bardzo drobno pokroić wręcz posiekać. Zaczynam zawsze od cebuli którą wsypuję do oddzielnych miseczek i zalewam sokiem z cytryny lub octem oraz solę jeśli w przepisie jest sól. Następnie do zakwaszonej cebuli (która puściła sok) dorzucam pozostałe składniki i dokładnie wszystko mieszam. W przypadku szynki najpierw ją smażę na suchej patelni na chrupko, dodaję oliwę i gorącą zalewam łososia z dodatkami.

Tatary powinny być szybko zjedzone - w końcu to surowa ryba!!! - ale są przepyszne. Maślane ciasteczka zaskakują różnorodnością smaku  a wszystkie tartinki wyglądają niezwykle efektownie.
Proponuję poniższe zestawy
:tatar z szynką na ciasteczkch szynkowo - figowych i udekorowane ćwiartkami fig oraz koperkiem
: tatar na orientalną nutę na ciasteczkach imbirowych - udekorowany marynowanym imbirem i świeżą kolendrą
: tatar z awokado na ciasteczkach cytrynowych z klejnotami  porzeczek.

Awangarda Smaku







niedziela, 28 października 2012

Wyprawa do źródła -- oliwy

Butelki na trasie o płynne złoto


Jestem szczęściarą i nie zamierzam tego ukrywać. Marzyła mi się wyprawa do Włoch ..... i wygrałam, dzięki swojemu daniu, wspaniałą (króciutką ale to bez znaczenia) wycieczkę do Słonecznej Italii. Dokładniej mówiąc poleciałam tam wraz z pozostałymi laureatkami konkursu "Z oliwą extara vergine można... organizowanego przez Firmę Monini i Durszlak. "- Anią i Agatą.
Niestety mój aparat ostatnio szwankuje więc zdjęcia są  jakie widać. Ale... nie zamierzam nawet zmącić radości jaką dała mi ta wyprawa.
Wspaniałe zdjęcia i bardzo ciekawe opisy wyjazdu znajdują się oczywiście na blogu Ani - oraz Agaty.
Największym plusem jaki dała mi wycieczka było poznanie źródła smaku oliwy.  
To było dla mnie bardzo ważne. Oliwę pokochałam wiele lat temu w Apulii. To tam poznałam smak kawałka dobrego chleba zanurzonego w oliwie, doskonałej bruschetty czy tez makaronu olio e prezzemolo. Miałam szczęście próbować doskonałej oliwy prosto z domowej tłoczni i polewać nią świeżą mozzarella di bufala. Od tej pory starannie wybieram oliwę która trafia na mój stół - ale.. no właśnie jak poznać dobrą oliwę, jaką oliwę wybrać na półce w sklepie.
O tym się uczyłam od eksperta oliwy pana Fabio. a na początek zapraszam na spacer po jednym z najbardziej urokliwych miejsc jakie znam. Zapraszam do Frantoio del Poggiolo.

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Zestaw kibica


Kibic ze mnie marny - nie mam też zwyczaju podjadać w trakcie oglądania telewizji (a ściślej mówiąc - walczę u siebie z tą przywarą) - dlatego zadanie na słone przekąski dla kibiców  w konkursie na kulinarny blog roku było dla mnie wyzwaniem .  Długo myślałam i zrobiłam inspirowane piłką bułeczki nadziewane aromatyczną wieprzowiną i w wersji bez mięsa z serkiem kozim i suszonymi pomidorami . Idealnie pasowały do piwa. Można je było przygotować wcześniej, nie wymagały zastawy i każdy mógł się częstować wtedy gdy miał ochotę.
Dla dziewczyn - kibicek przygotowałam słodko - słone bułeczki idealnie pasujące do piwa orkiszowo miodowego - jedzone chętnie tez przez męską cześć gości. (przepis wkrótce)
Mój przyjaciel - zapalony kibic docenił danie w sobotni wieczór:)
Zapraszam do przyrządzenia i głosowania:) 

Nadziewane czosnkowe bułeczki drożdżowe w dwóch smakach 

Ciasto na bułeczki
500 g mąki pszennej
70 g lekko solonego masła - rozpuszczonego i przestudzone
ok 250 ml wody (można zastąpić mlekiem)
4 żółtka
4 łyżeczki cukru
torebka suszonych drożdży

Nadzienie wieprzowe
40 dkg łopatki wieprzowej
8 dużych liści świeżej szałwii
50 g zimnego masła czosnkowego
50 ml koniaku
ok pół łyżeczki pieprzu
4 plastry szynki parmeńskiej
otarta skórka z cytryny
ok pół łyżeczki soli

Nadzienie z serka koziego
opakowanie śmietankowego serka koziego
6 pomidorków suszonych z oliwy - drobno posiekanych
łyżeczka świeżego tymianku
pół łyżeczki świeżego oregano

Na wierzch
50 - 75 g masła czosnkowego
kilka łyżek natki pietruszki


Przesianą mąkę wymieszałam z drożdżami, cukrem, żółtkami i wodą. Zagniotłam luźne ciasto - pod koniec wyrabiania dodałam ostudzone roztopione masło. Wyrobiłam je bardzo dokładnie przy pomocy miksera. Zostawiłam na ok godzinę do podwojenia objętości.

W tym czasie na grubym sicie dwukrotnie zmieliłam mięso. Na suchej patelni usmażyłam na chrupko drobno pokrojoną szynkę. 
W misce wymieszałam bardzo drobno posiekaną szałwię, skórkę z cytryny, mięso, koniak i masło oraz pieprz i sól.  Mieszałam dłońmi ok 8 minut aż mięso zrobiło się kleiste. Na sam koniec dodałam szynkę.
W małej miseczce widelcem połączyłam serek z pozostałymi składnikami. 
Na talerzyku przygotowałam pietruszkę a małej miseczce rozpuszczone ciepłe masło.

Aby uzyskać kształt półkuli na dnie z dużej tortownicy  umieściłam ceramiczną miseczkę o średnicy  ok 10 cm. Na tym rozłożyłam papier do wypieków i nałożyłam obręcz ze średniej tortownicy. 
Z wyrośniętego ciasta formowałam placuszki nadziewałam je łyżką mięsnej masy lub serka i  dokładnie zlepiałam aby uzyskać kształt bułeczki. Każdą bułeczkę obtaczałam w  maśle czosnkowym a serowe dodatkowo w pietruszce. Bułeczki luźno układałam w formie - starając się by były naprzemiennie  i tworzyły piłkę. Przykryte rosły ok 40 minut. 
W tym czasie nagrzałam piekarnik do 140 stopni. Podrośnięte piekłam ok 20 minut  przykryte papierem i jeszcze ok 20 w 180 stopniach. Na sma koniec pozwoliłam im się lekko zrumienić.
Czosnkowy maślany aromat wspaniale łączył się ze słodkawym ciastem i pikantnym nadzieniem. 



sobota, 21 kwietnia 2012

Wynik Konkursu

Pytanie było proste - 4 przepisy. 
czyli:)
Focaccia z szałwią i sezonowaną słoniną   










Opinie o tych daniach wyrażone przez Piotra Bikonta możecie przeczytać na stronie Wyborów Kulinarnego Bloga Roku.

A teraz aby nie przedłużać ogłaszam wynik. 
Zwycięzca został wylosowany rączką małego pomocnika a jest nią.






Z Klaudią skontaktuję się mailowo.
Pozdrawiam Burzowo:)

piątek, 20 kwietnia 2012

Książka z moimi przepisami:):)



Właśnie odebrałam:) i bardzo się cieszę. 
Aby ucieszyć Wiernych czytelników bloga  -KONKURS gdzie do wygrania jest 1 egzemplarz tej książki.

Zasady są proste. Na adres cosdobrego.blog@gmail.com prześlij informację ile moich przepisów jest w tej książce. Na maile czekam dzisiaj do północy.
Zwycięzcę wylosuję jutro:) a książkę wyślę w poniedziałek pocztą.
To dzięki Waszym głosom:) 
Dziękuję:)


Pozdrawiam Agnieszka:)

niedziela, 15 kwietnia 2012

Cenię prostotę



Dzisiejsze danie to kwintesencja tego co cenię w kuchni. Prostota gdzie każdy składnik jest po to by podkreślić smak pozostałych. Kompozycja idealna. Nie ma nic zbędnego  a całość smakuje niezwykle smacznie.
Zrobiłam na niedzielne śniadanie. Lekki smak zachwycił nas oboje.
Gdy chcecie się rozpieścić, gdy macie ochotę na coś więcej  skorzystajcie z tego przepisu.


To też moja propozycja w kulinarnym konkursie na blog roku. Jeśli podoba Wam się ten przepis proszę o głos tutaj.


Łososiowe gołąbki z jajecznicą
(dla 2 osób)

3 jajka (najlepsze jakie uda się nam dostać - ja użyłam od Babci)
4 duże plastry wędzonego łososia
łyżka śmietany 18%
szczypta soli,
szczypta pieprzu
łyżeczka dobrego masła- użyłam Lurpak Klasycznego
łyżeczka koperku drobno posiekanego
kilka gałązek świeżego koperku do dekoracji
cząstki cytrynki




Plastry łososia przycięłam w równe kwadraty. Skrawki łososia drobno posiekałam. Na patelni rozpuściłam na małym ogniu masło. Jajka lekko rozbełtałam i wlałam na patelnię gdzie smazyłam je na małym ogniu ok 2 minut lekko mieszając łopatką. Gdy jajecznica była prawie gotowa dodałam skrawki łososia, posiekany koperek, śmietanę oraz sól i pieprz. Wszystko dokładnie wymieszałam i nałożyłam na plastry łososia. Uformowałam gołąbki. Każdego nacięłam wsuwając w nacięcie małą gałązkę koperku.
Przed zjedzeniem skropiliśmy je cytryną. Były idealne. A dodatkowo wyglądały naprawdę  uroczo. Te przenikające się pastele...;)


Ja po raz kolejny skorzystałam z przepisu Michela Roux'a tym razem zamieszczonego w książce "Jajka".

niedziela, 19 lutego 2012

Niespodzianka konkursowa



Obiecana niespodzianka dla tych którzy głosują na mój przepis w konkursie na Kulinarny Blog Roku.
Prześlijcie na adres cosdobrego.blog@gmail.com potwierdzenie oddania głosu. Na potwierdzenia czekam do 1 marca do 10 rano. 
1 marca ok południa spośród przesłanych maili wylosuję jedną osobę dla której upiekę ciasteczka. Do wyboru czekoladowe, cytrynowe lub maślane. Prześlę je pocztą. 
W mailu zgłoszeniowym poproszę tylko o potwierdzenie oddania głosu oraz imię i nazwisko.  O adres poproszę  dopiero zwycięzcę losowania. 

Przypominam przepis i link do głosowania. Żeby nie było wątpliwości powyżej zdjęcie wypieku:).

Pamiętajcie - przy moim przepisie klikacie głosuj, podajecie swój adres mailowy, odbieracie maila i potwierdzacie głos. Najciekawsze 10 komentarzy wygrywa bon o wartości 50 zł do DUKI ufundowany przez organizatora konkursu. 

piątek, 3 lutego 2012

Kouign Amann - ciasto Amelii

Po raz pierwszy to ciasto spotkałam oglądając  Amelię. Już wtedy zaintrygowało mnie. Zresztą cały film był magiczny. 
Do jego upieczenia zbierałam się od kilku miesięcy. Intrygowało mnie jak smakuje.  
Słone masło uwielbiam. Zwłaszcza ze świeżym chlebem. Ale nie dodawałam go jeszcze do słodkich wypieków.
Ale co tu dużo mówić. Oto ono. Nieprzyzwoicie kuszące, maślane, karmelowo słodko - słone.


Bretońskie ciasto maślane 
z jabłkami

300 g maki pszennej
200 g solonego masła -lub zwykłego masła wymieszanego z solą morską
180 ml wody
20 g świeżych drożdży
200 g cukru - użyłam drobnego kryształu
pół łyżeczki soli morskiej - niekoniecznie ale warto:)

Ponadto na wierzch:
1 duża reneta pokrojona na ćwierplasterki
50 ml wrzącej wody
2 łyżki cukru
łyżeczka masła



Wszystkie składniki muszą mieć temperaturę pokojową. Drożdże mieszam z łyżką cukru i łyżka mąki oraz letnią wodą odjętych ze składników ciasta. Odstawiam na 20 minut. W tym czasie rozbijam masło wałkiem by było miękkie.
Resztę mąki wsypuję do miski i mieszam ją z wyrośniętym zaczynem. Dobrze wyrabiam na gładkie , nie lepiące się ciasto. Odstawiam na 30 minut do wyrośnięcia. 
Na mocno omączonym blacie rozkładam ciasto i wałkuję je na prostokąt o grubości ok 1 cm.  Rozkładam masło na całej powierzchni i posypuję cukrem. składam na 3 części (jak list urzędowy) i wałkuje na prostokąt i jeszcze raz składam. Wkładam do lodówki na pół godziny. 
Wyjęte z lodówki ciasto wałkuję na kwadrat którego boki składam do środka i jeszcze raz robię to samo.
Ciasto układam na papierze posmarowanym masłem (warto to zrobić by zwiększyć poziom pyszności) i wkładam do kwadratowej foremki. Układam pokrojone na plasterki jabłka o odstawiam do wyrośnięcia na 30 minut.
W tym czasie nagrzewam piekarnik do 200 stopni C i mieszam wodę z cukrem (ze składników na polewę).
Ciasto smaruję wodą z cukrem, na jabłka układam masło i wkładam do piekarnika. Piekę ok 30 -35 minut do mocnego zrumienienia. Pyszne na ciepło i na zimno też wspaniałe. Polecam.
Podobno Bretończycy lubią je bardzo mocno zrumienione.

Przepis jest moją składanką wielu przeczytanych receptur z internetu.
To moja propozycja w konkursie na Kulinarny Blog Roku. . Zapraszam do głosowania:).

środa, 28 grudnia 2011

Pachnące święta


Święta Bożego Narodzenia to nie tylko Wigilia. Po nim następują dwa cudowne dni kiedy możemy cieszyć się bliskością miłych nam osób. Niekoniecznie musimy wtedy zjadać resztki Wieczerzy Wigilijnej, czy stać godzinami w kuchni-  polecam aromatyczny, pachnący bardzo świąteczny garnek duszonej wołowiny z pomarańczami.  Zapach jaki roznosi się w domu (bez względ na widok za oknem) mówi nam - Tak to święta!!!. Do tego doskonale pasowały nam kładzione kluski z pietruszką według tego przepisu. Jeśli nie mamy ochoty robić klusek zjadamy gulasz z chlebem. Pyszny.
Przepis jest mojego autorstwa - oparty o klasyczne przepisy na duszona wołowinę.

Użyjmy najlepszego wina - w tej potrawie to ono nadaje smak:)

Wołowina duszona w pomarańczach



1,5 kg wołowiny 

olej arachidowy 
2 łyżki zimnego masła
4 białe cebule pokrojone na ćwiartki
2 marchewki, przecięte wzdłuż w ćwiartki
250 ml dobrego wytrawnego czerwonego wina
3 liście laurowe

świeży tymianek

2 pomarańcze
łyżka dżemu z gorzkich pomarańczy (dziękuję Maryli za ten smak)ok 1l domowego rosołu wołowego 
sól, pieprz
natka pietruszki (osobno łodyżki i listki), otarta skórka z pomarańczy


W garnku do duszenia na łyżce masła duszę na małym ogniu cebulę z marchewkami lekko obsypane pieprzem. W tym samym czasie kroję wołowinę na sporą kostkę ( tak żeby wyszło 3 - 5 na porcję) i osuszone kawałki obsmażam na rumiano na bardzo rozgrzanej patelni z olejem.
Mięso dodaję do garnka, dorzucam listki laurowe, tymianek i łodyżki pietruszki. Z patelni ze smażenia zlewam ewentualny tłuszcz i podgrzewając ją wlewam wino. Gotuję je i skrobię wszystkie pyszności. Całość w garnku zalewam podgrzanym winem  i dodaję skórkę z połowy pomarańczy (wyszorowaną i pozbawioną białej części). Wszystko duszę ok 2 godzin w połowie doprawiając solą. 
Przed podaniem wyjmuję mięso z garnka i zabezpieczam je przed wysuszeniem- a sos przecedzam. Dokładam do niego sok z 1 pomarańczy i dżem z gorzkich pomarańczy - gotuję na ostrym ogniu dla zredukowania. 
Przed podaniem podgrzewam wszystko razem. Podaję z kluskami posypane otartą skórką z pomarańczy i drobniutko posiekaną pietruszką.




środa, 16 listopada 2011

Ryba to morze.

Kuchnia śródziemnomorska - dla mnie to ryby i owoce morza. Nie ukrywam uwielbienia dla tej części kuchni Włoch, Hiszpanii, Francji czy Słowenii.
Zaczęło się wiele lat temu we Włoszech na przepięknych Wyspach Tremiti... i trwa do dzisiaj.
Ryby w tych krajach często jem przygotowane najprościej jak się da. Nie wymagają wielu dodatków. Są pyszne, świeże i nie ma potrzeby zagłuszać ich smaku.
Taki jest dzisiejszy przepis. Prosty i baaardzo szybki. Przykład lekkiej kuchni pełnej smaku i aromatu.
Wykorzystałam świeżą doradę - ale możecie w ten sam sposób ugotować inną ulubioną świeżą rybe morską w ostateczności pstrąga:).
Od momentu wrzucenia ryby na patelnię do chwili podania mija 10 minut. W sam raz by rozlać wino i pokroić pyszny chleb (do wytarcia talerza z sosu) .
A co jeśli macie rybę a nie macie białego wina? To nie problem - użyjcie połowy cytryny - na patelnie wrzućcie 4 plasterki a resztę wyciśnijcie. Też pysznie:)
Przepis oparty na podglądaniu włoskich kucharzy.

Zapraszam na wspaniałą doradę w "szalonym" sosie. czyli 

Orata all'acqua pazza
(2 porcje)



2 dorady ( oczyszczone, oskrobane i umyte)
2 łyżki oliwy extra virgin
1 ząbek posiekanego czosnku
100 ml białego wytrawnego wina (pół szklanki)
pół ostrej papryczki chili (bez pestek)
10 pomidorków truskawkowych ( lub w sezonie podłużne pomidory gruntowe)
ewentualnie gałązka pomidorków
natka pietruszki ok 3 łyżek
sól i pieprz
gorąca woda


Na patelnię wrzucamy rybę , czosnek, pomidorki i papryczkę chili, do tego wlewamy wino i uzupełniamy woda mniej więcej do wysokości połowy ryby. Polewamy oliwą doprawiamy sola i pieprzem. Gotujemy na średnim ogniu pod przykryciem licząc 10 minut od chwili zagotowania. W połowie gotowania dodaję połowę natki pietruszki. Gdy ryba jest ugotowana przekładam ja na ogrzany talerz a do sosu dodaję resztę pietruszki i tym sosem polewam rybę. Lubię tez usmazyć na przykrytej patelni kilka pomidorków na gałazce i podać je razem. 
I wiecie co? Sama nie wiem czy bardziej lubię ja z ugotowanym na sypko ryżem czy tyko z bułką ( która dokładnie czyszczę talerz ze wspaniałego sosu):)




Drukuj przepis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...