Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarta. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 września 2014

Pomidorowa tarta tartain




Oto propozycja wręcz doskonała.
Cudowne lekkie ciasto i aromatyczne, ostatnie dojrzałe na słońcu polne pomidory. Skarmelizowane przypominają dżem pomidorowy - ale dodatek octu balsamicznego, tymianku i pieprzu dodaje im charakteru.
Zapraszam.

Figowa tarta tartain

Kolejna, tym razem słodka propozycja na konkurs Almette.


Delikatna, lekka i aromatyczna tarta z moimi ulubionymi jesiennymi owocami. Ciasto przyrządzone z serkiem śmietankowym Almette jest delikatne jak chmurka a serek Almette z bazylią doskonale współgra z figami.



poniedziałek, 24 czerwca 2013

Tarta z truskawkami - prościej się nie da.




Prawdę mówiąc da się  (to nawiązanie do tytułu posta)- wtedy trzeba iść i kupić albo czekać aż jakaś dobra dusza zlituje się nad nami i dostarczy nam truskawkowe cudo.
Jeśli jednak chcesz zrobić tartę samodzielnie to właśnie ten przepis polecam na pierwszy raz.
To kolejna tarta z truskawkami na moim blogu wcześniejsze przygotowałam w oparciu o przepyszny krem cukierniczy, ta jest nadziana prostym kremem z mascarpone i białej czekolady.
Jej przygotowanie maksymalnie uprościłam - to znaczy zamiast klasycznego kruchego ciasta - użyłam mojego łatwego ciasta na bazie mąki kukurydzianej. Całość działań to ok 1 h - wliczając w to pieczenie. Ciasta nie trzeba ani schładzać ani wałkować. Polecam i zapraszam.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Tarta z truskawkami i waniliowym kremem - łatwa:)





Prostota często jest tym o czym zapominamy się w naszym życiu. Proste przyjemności dają nam jednak możliwość oddechu, cieszenia się chwilą i spojrzenia na wszystko z właściwej perspektywy. Dystans do otaczającej nas rzeczywistości i spojrzenie w siebie to luksus.

Tartę przygotowałam na rodzinny obiad. Bez napinania, po prostu mieszając podstawowe składniki. Przyznam się - użyłam miksera do zarobienia ciasta - ale można zagnieść je ręcznie.
Ciasto jest uproszczoną wersją naszej ulubionej tarty z truskawkami. To tylko 5 podstawowych składników : mąka, cukier, jajka, mleko oraz dodatkowo truskawki i wanilia.
Zapraszam i polecam.

piątek, 18 stycznia 2013

Po prostu ciasto.



Za oknem śnieg i mróz czyli 'Jest zima to musi być zimno'. Nic nie stoi na przeszkodzie by sobie osłodzić te chwile ciastem przypominającym lato.
Lekka tarta - na drożdżowym cieście z owocami. Kwaskowata, owocowa idealna na niedzielny deser. Zrobiłam ją piekąc Rogaliki i wykorzystując owoce które akurat miałam pod ręką. Tak wiem porzeczki nie są sezonowe -ale gdy zobaczyłam je na rynku po prostu nie mogłam się oprzeć. Ciasto było bardzo smaczne - a jego lekkość sprawia że następny kawałek jest dopuszczalny ;)
Zapraszam.

poniedziałek, 8 października 2012

W gości idę z tartą z dynią piżmową

W gości nie idę z pustymi rękoma. No powiem szczerze - uwielbiam dzielić się jedzeniem z bliskimi mi osobami. A wyprawa do dawno nie widzianych przyjaciół zasługiwała na coś dobrego.
Tym razem było eksperymentalnie - tarta dyniowa na słodko.
Ciasto proste, łatwe i przyjemne - w trakcie pieczenia i jedzenia:). Świetne na jesień.
I tak dynia piżmowa to inna dynia :)

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Latem lubię tarty - przepis




I jesienią, zimą i na wiosnę też. Każda pora roku kusi innym smakiem. Teraz są to ostatnie porzeczki i maliny.

Tarta jest bardzo prosta. 
Ciasto przygotowane wg mojego przepisu i krem z mascarpone i białej czekolady. Niby banał. Niby nic takiego. A jednak daje przedsmak raju. 

Zapraszam na ciasto upieczone na imieniny mojej przyjaciółki. Świetnie sprawdziło się przewiezione w upale kilkadziesiąt kilometrów, ładnie się pokroiło i równie ładnie zjadło.
To kolejny pomysł na wykorzystanie mojego ciasta. Znów doskonale się sprawdziło. Stanowiło solidną i chrupiącą bazę do tarty spożywanej na świeżym powietrzu.

wtorek, 15 maja 2012

Tarta rabarbarowa z kremem pomarańczowym


Kolejna z moich tart przygotowana specjalnie dla bardzo kochanej osoby. Bardziej pracochłonna niż poprzednia ale odwdzięczająca się smakiem. Długo myślałam nad kremem - aż przyszło olśnienie - rabarbar i pomarańcza po prostu pasują do siebie. Zapraszam na ten zgrany duet.
Ważne by krem nałożyć tuż przed podaniem - wtedy ciasto nie namoknie i będzie wspaniale chrupało:)


Tarta rabarbarowa z kremem pomarańczowym
(mój przepis)

uproszczone ciasto francuskie wg tego przepisu - ok połowy 
1 żółtko rozmieszane z wodą

Krem

3 żółtka najlepiej z jajek "0"
3 płaskie łyżki drobnego cukru
250 g mascarpone
skórka otarta z całej pomarańczy
40 ml cointreau (lub innego likieru pomarańczowego)
odrobina pasty waniliowej

Karmelizowany rabarbar

400 g rabarbaru
100 g cukru
1 pomarańcza
łyżka masła


Bardzo zimnym rozwałkowanym ciastem wylepiłam okrągłą foremkę do tart. Włożyłam do lodówki na 20 minut a w tym czasie rozgrzałam piekarnik do 180 stopni C. 
Tuż przed włożeniem do piekarnika posmarowałam placek żółtkiem rozbełtanym  z wodą i nakłułam widelcem spód ciasta.
Piekłam 20 minut. Środek bardzo wyrósł ale po prostu przyklepałam go;).

Obrany rabarbar pokroiłam na ok 2 cm kawałki. Gotowałam zalany wodą i zasypany 2\3 cukru ok 5 minut od zawrzenia. Lekko ostudziłam i odcedziłam. Powstały płyn ugotowałam do gęstości syropu.  Pomarańczę obrałam z białej błonki i pokroiłam na cząstki. Na patelni zrobiłam karmel z masła i pozostałego cukru, wrzuciłam rabarbar i po chwili pomarańczę. Na koniec udusiłam wszystko 2 minuty w syropie rabarbarowym. Całość mocno schłodziłam.

Żółtka (ze sparzonych jajek) ubiłam do białości z cukerm. Do tego dodałam mascarpone, otartą skórkę z pomarańczy i likier oraz wanilię. Całość mocno schłodziłam - ubijając od czasu do czasu. 

Na wystudzony spód najpierw nałożyłam krem a na to w miarę równomiernie rabarbar. 

Ciasto jest bardzo delikatne i ucierpiało nieco w transporcie:) - ale jak się domyślacie na smak nie miało to wpływu i zniknęło w okamgnieniu.






poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Wczoraj minął rok...


Właśnie się zorientowałam. Mój blog wczoraj obchodził pierwszy rok. Nie było tortu, nie będzie też podsumowania. 
Cały czas piszę bo chcę. To jedyny mój cel - dzielić się przepisami, uczyć czegoś nowego, poznawać nowe smaki i łączyć stare.

A na deser tarta:)
Nietypowa bo na drożdżowym cieście - które wcale nie było przeznaczone na słodkości. Robiąc bułeczki hamburgerowe pomyślałam - mam ochotę na coś słodkiego. I tak powstała tarta rabarbarowo - morelowa


Tarta rabarbarowo - morelowa z marcepanem

1/3 ciasta na bułeczki hamburgerowe (lub inne ciasto drożdżowe w ilości pokrywającej wybraną foremkę cienką warstwą)
pół łyżki masła
1 żółtko
kilka łodyg rabarbaru
3 morele ( wyjęłam z zamrażarki)
kawałek marcepanu
łyżka płatków owsianych
łyżka płatków mogdałowych 
łyżka cukru

Ciasto wymieszałam z żółtkiem na jednolitą masę. Foremkę do tart wysmarowałam masłem i ułożyłam w niej ciasto. Wierzch posypałam płatkami owsianymi (owoce puszczają dużo soku a płatki miały go wchłonąć), na to wyłożyłam rabarbar z morelami. Na całości rozłożyłam marcepan i posypałam wszystko cukrem.  Ciasto przed pieczeniem wyrastało ok 20 minut. Piekłam 20 minut w 200 stopniach C. A potem całość posypałam płatkami migdałów i jeszcze 5 minut w 170 stopniach.
Tarta wyszła przepyszna - kwaśno słodka - dzięki niezbyt tłustemu spodowi całkiem lekka. Polecam jako coś z niczego.
Świetne zwieńczenie grillowego obiadu z hamburgerami w roli głównej.

A teraz pytanie któremu nie mogę się oprzeć - co Wam - moim czytelnikom podoba się  w blogu a co nie. Czekam ....
Pozdrawiam Agnieszka


Rabarbar: zbieramy przepisy przed sezonem



środa, 18 kwietnia 2012

Tarta cytrynowa



Do tego ciasta zbierałam się długo. Nie wiem dlaczego uważałam je za trudne i skomplikowane. Owszem wymaga odrobinę pracy ale daje się "ogarnąć". Zrobiłam je na urodziny mojego K. - oczywiście zniknęło. 
Polecam szczególnie na wiosnę - jeszcze nie ma świeżych owoców ale ma się ochotę na coś orzeźwiającego i lekkiego w smaku - bo w kalorie oczywiście jest bogata.
Ciasto warto przygotować dzień przed podaniem.

Tarta cytynowa 
Wg przepisu Michela Roux'a z książki "Ciasta pikantne i słodkie"


300 g ciasta kruchego z całymi jajkami wg tego przepisu .
1 żółtko roztrzepane z łyżką mleka
5 cytryn - wyszorowanych - moje były duże - następnym razem użyję 4
9 jajek
375 g drobnego cukru
300 ml śmietany kremówki. lekko ubitej
30 g cukru pudru do posypania - użyłam brązowego

Rozwałkowałam ciasto na grubość 3 mm i wylepić nim tortownicę  z ruchomym dnem o średnicy 20 cm i wysokości 3.5 cm. Wstawiłam do lodówki na ok 30 minut. (ja użyłam formy do tart - o średnicy 24 cm ale o wiele płytszej- zostało mi trochę kremu który zapiekłam oddzielnie).

Piekarnik nagrzałam do 180 stopni C. Ciasto nakłułam widelcem i piekłam obciążone fasolą 20 minut. Po tym czasie usunęłam fasolę i papier i piekłam kolejne 15 minut. Lekko przestudzone posmarowałam żółtkiem rozmąconym z mlekiem i zapiekłam w 170 stopniach C 5 minut.

Równolegle robiłam krem: Na drobnej tarce starłam skórkę z cytryn (trzeba to robić dokładnie - ocierając tylko żółtą część) a następnie wycisnęłam z nich sok (trzeba go przecedzić przez sitko!). W misce połączyć trzepaczką jajka z cukrem a następnie  dodać śmietankę  oraz skórkę i sok z cytryny.  Przykryte wstawić do lodówki na ok 30 minut.

Piekarnik nagrzałam do 150 stopni C. Lekko ubity krem cytrynowy wlałam do przygotowanej formy z ciasta ( trzeba uważać żeby nie wylewało się) i piekłam ok godziny i 20 minut. Lekko ostudzone ciasto pozbawiłam tortownicy i wystudziłam na kratce. 

Tuż przed podaniem posypałam  powierzchnię brązowym cukrem i skarmelizowałam palnikiem.  


A dodatkowo pochwalę cytrynę - chlubę mojej Babci. Kupiła ją wiele lat temu. Czasem owocowała zazwyczaj pięknie pachniała kwitnąc. Od kilku lat owocuje regularnie. Obdarzając Nas ogromnymi owocami o zniewalającym smaku.




sobota, 17 grudnia 2011

Co by tu zrobić, żeby się nie narobić;)



Tarta, to jedno z najlepszych dań na przyjacielskie przyjęcia. Bardziej elegancka od pizzy i równie kusząca. Wszystko mogę przygotować wcześniej ze składników które mam dostępne - a później cieszyć się towarzystwem przyjaciół. 
Delektujemy się nią na zarówno na ciepła jak i na zimno. Świetna z kieliszkiem wina i sałatką z mieszanki sałat z chrupiącym boczkiem i jajkiem.  


Tarta z porami i orzechami

Ciasto przygotowałam według mojego ulubionego przepisu. 

Na nadzienie

1 jajko
3 żółtka
250 ml śmietany kremówki
sól, pieprz
2 pory
łyżka masła
3  ugotowane średnie ziemniaki
2 łyżki drobno posiekanego koperku
pęczek młodych dymek
kilkanaście orzechów 
kilka plasterków boczku (niekoniecznie)


Rozwałkowane bardzo cienko ciasto układam w schłodzonej foremce do tart i wstawiam do lodówki na 20 minut. W tym czasie nagrzewam piekarnik do 190 stopni C. Nakłute widelcem ciasto przykrywam papierem do pieczenia a na wierzch wsypuje fasolę. Piekę 20 minut.  Wyjmuję z piekarnika i zdejmuję papier z fasolą. Następnie smaruję ciasto roztrzepanym jajkiem (wystarcza łyżka więc po prostu zabieram z nadzienia) i podpiekam jeszcze ok 5 minut już bez obciążenia. 
Na tym etapie można przerwać robienie tarty a spód nadziać za kilka godzin.
Piekarnik nagrzewam do 180 stopni C i robię nadzienie.
Pory kroję na ok centymetrowe plasterki i dusze z solą i pieprzem na maśle. Najsmaczniejsze wychodzą duszone ma małym ogniu - wtedy oddają całą słodycz. 
Jeśli używasz boczku to smażysz go teraz na chrupko i odsączasz na ręczniku kuchennym. 
Do porów dodajesz koperek, ziemniaki i całość chwileczkę razem podgrzewasz. Warto doprawić mocno pieprzem. 
Jajko roztrzepuję (odlewając łyżkę do posmarowania ciasta) z żółtkami, śmietaną i odrobiną soli.
Na cieście układam kolejno boczek, pory z ziemniakami i ostrożnie zalewam jajkami ze śmietaną. Na wierzchu układam dymkę i orzechy. Zapiekam ok 20 minut.  (Nóż wbity w ciasto musi wyjść czysty). Jeśli zbytnio się rumieni przykrywam papierem do pieczenia by nie spalić orzechów.


Orzechy roztaczają niesamowity aromat, ciasto jest idealnie kruche i delikatne a całość smakuje wyśmienicie.

Smacznego. 




niedziela, 25 września 2011

Malinowe pożegnanie lata


Nie wiem jak dla Was ale dla mnie istnieją połączenia idealne. W książce Michela Roux'a "Ciasta pikantne i słodkie" jest wiele inspirujących przepisów. Jeden z nich szczególnie zachwycił moje K. Połączenie kruchego ciasta, aromatycznych malin i aksamitnego kremu czekoladowego zniewala. Połaczenie idealne. 
Warto skusić się na nie gdy jeszcze są słodkie maliny - takie pożegnanie lata jesienią.






Tarta z malinami i kremem czekoladowym




250 g ciasta kruchego z całymi jajkami (według przepisu poniżej)
250 g świeżych malin




20 g liści mięty ( ja pominęłam)



50 ml likieru pomarańczowego (użyłam zamiast mięty)

Krem czekoladowy:

250 ml śmietany kremówki (użyłam tortowej 36%)
200 g dobrej czekolady 60 - 70% kakao - drobno posiekanej
25 g płynnej glukozy (nie miałam- pominęłam)
50 g masła pokrojonego w kawałeczki

W rondlu o grubym dnie zagotować śmietanę na średnim ogniu. Zdjąć z ognia, dodać czekoladę i glukozę ( ja dodałam 30 ml likieru pomarańczowego) ubić mikserem na bardzo gładką masę. Nadal miksując, po kawałeczku dodać masło. (Używałam miksera stacjonarnego).

Najładniejsze 24 maliny można odłożyć, resztę przekrojoną ma pół wymieszać bardzo delikatnie z miętą ( ja użyłam 20 ml likieru pomarańczowego) i równomiernie rozłożyć na spodzie.
Zalać maliny polewą po brzeg spodu z ciasta. Ostudzić a następnie włożyć do lodówki na co najmniej 2 godziny przed podaniem.
Ciasto pokroić na porcje bardzo ostrym nożem i podawać z malinami. 



Ciasto kruche z całymi jajkami
z książki „Ciasta pikantne i słodkie” Michel'a Roux

250g mąki tortowej
100g masła, pokrojonego w kostkę, lekko zmiękczonego
2 jajka
100g cukru pudru przesianego przez sitko
szczypta soli

Usypać wzgórek z mąki, zrobić w nim wgłębienie. Włożyć w nie masło, wsypać sól, cukier i. palcami wymieszać aż utworzą się grudki. Znów zrobić wgłębienie i wbić w nie jajka. Wyrobić ciasto czubkami palców aż będzie zwarte. Ugnieść je do gładkości.

 Utworzyć z niego kulę, owinąć w folię i włożyć do lodówki na minimum 30 minut.
(Ciasto można przechowywać w hermetycznym pojemniku w lodówce przez tydzień, a w zamrażalniku do 3 miesięcy.)
Dobrze schłodzone ciasto rozwałkować na grubość 3 mm i wyłożyć nim foremkę (ja używam metalowej z wyjmowanym dnem ze specjalną powłoką, więc nie muszę niczym smarować; jeśli jednak nie jesteście pewni jak przywiera Wasza forma ceramiczna, szklana lub metalowa wysmarujcie  ją masłem i wysypcie przesianą bułką tartą lub mąką.) Wstawić do lodówki na minimum 20 minut. Nakłuć widelcem. Wyłożyć papierem i wysypać fasolę lub specjalne ceramiczne kulki. Piec bez nadzienia w 190st. C przez 20 min. ( małe foremki ok. 10 minut). Wyjąć. Zdjąć papier z fasolą lub kulkami. Obniżyć temperaturę do 18
0 stopni C. i piec ciasto jeszcze 5 minut.

Ostudzić 








Drukuj przepis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...