Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybkie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybkie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Szybkie ciasto z zapasów


Idzie nowe. 
Stragany zapełniają się cudownymi, pachnącymi soczystymi owocami.
A ja jeszcze mam trochę zachomikowanych zeszłorocznych skarbów w zamrażarce. Co robię? 
Kompot - oczywiście, coś jeszcze?
Tak - ciasto. Proste, szybkie i baaardzo smaczne.
Ładnie przyozdobione może być nawet tortem. Jednak najbardziej lubimy je po prostu - lekko posypane cukrem pudrem.
Całość nie jest bardzo pracochłonna. To po prostu biszkopt z bardzo prostym kremem z serka , białej czekolady i malin.
Lubię dodać zamrożone maliny i ciasto zostawić na 3 h w temperaturze pokojowej. Rozmrażające się owoce barwią krem na różowo.
Jest pysznie.

Poniższy przepis na biszkopt wykorzystuję od wielu lat. Bez żadnych czary mary udaje się . Ważne jest to by doskonale ubić jajka. To cały sekret.


poniedziałek, 27 maja 2013

Racuchy z rabarbarem



Mamy ogromną słabość do smażonych potraw. Moje K. może je jeść bez obaw o utratę linii, ja no cóż ... :).
Kilka dni temu na fanpage mojej koleżanki Agaty zobaczyłam placki z rabarbarem. Przyznaję nie jadłam ich do tej pory. Ale gdy zapytałam moje K. rozpromienił się cały. Stwierdził, że racuchy z rabarbarem są super i On jest jak najbardziej na tak i gdybym mogła to On oczywiście i bardzo chętnie:). 
Efektem był dzisiejszy obiad. Na przekór chmurom i deszczowej pogodzie na talerze wrzuciliśmy słoneczne racuchy. Kwaśne jak ...pogoda, wiosenne. 
Jako dodatek świetnie sprawdził się zrobiony na szybko sos truskawkowy. Połączenie rabarbaru i truskawek od dawna należy do moich ulubionych i był to świetny sposób na wykorzystanie ostatnich zapasów z zamrażarki. 
Te racuchy zagoszczą w naszym wiosennym menu na stałe. Świetne na zimne dni. 
Oparłam się na moim ulubionym przepisie na racuchy na maślance ale maślankę kefirem i dorzuciłam rabarbar a całość przygotowań uprościłam.
Polecam.

sobota, 6 kwietnia 2013

Makaron z tuńczykiem po raz pierwszy



Makaron z tuńczykiem po raz pierwszy a z ziemniakami po raz drugi.

Właśnie się zorientowałam że na blogu nie umieściłam jeszcze ani jednego przepisu na jeden z naszych ulubionych makaronów (tak, tak kolejny ulubiony makaron) - makaron z tuńczykiem. Jemy go często i właściwie robiony z automatu jest bardzo oczywistą pozycją w naszym menu.
Dzisiaj nadrabiam niedopatrzenie i zapraszam na pyszną pastę z ziemniakami, warzywami oraz tuńczykiem. Dzięki rozgotowanym ziemniakom sos zyskuje kremową gładkość i aksamitny smak. Kiedy po raz pierwszy raz zrobiłam makaron z ziemniakami zachwyciła mnie prostota tego pomysłu oraz delikatność smaku. 
Inspiracją do tego dania była sałatka nicejska  występujące tam połączenia smaków oraz tęsknota z żywymi kolorami wiosennych i letnich dań  i dlatego użyłam mrożonki i sprowadzanych z daleka pomidorków. W zimowo - wiosenne popołudnie gdy za oknem zamiast ożywczego wiosennego deszczyku (w najgorszym wypadku) po raz kolejny pada śnieg potrzebujemy jedzenia komfortowego. Takiego jak to.
Polecam  - bo naprawdę warto.

poniedziałek, 4 lutego 2013

Gdy nic się nie chce robić a człowiek głodny...



Późne powroty do domu zimą bywają trudne. Niby coś się zjadło w ciągu dnia, ale zimno, ciemno, głodno a gotować się nie chce bo zmęczenie i tak późno to raczej coś lekkiego ale jednak na ciepło ... no właśnie. Oto  ciepła sałatka do zrobienia w 20 minut. Wyjątkowo nie miałam ochoty na makaron:) (tak zdarzają się takie dni:))
Pomysł przyszedł spontanicznie - sam w czasie gdy gotował się brązowy ryż. Po prostu wykorzystałam moje ulubione połączenie Fasoli i tuńczyka.
Jak zwykle w prostych połączeniach stawiam na jakość - tutaj nie idę na kompromis.

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Związek idealny - jajko i oliwa







W październiku odkryłam duet idealny.
Powiem szczerze - podeszłam do niego nieufnie. Z rezerwą ale i ciekawością. Nie dawałam mu dużych szans. Ja wychowana na wiejskim maśle tylko z nim wdziałam jajko. A tutaj zaskoczenie. Jajko z pyszną, "trawiastą" oliwą o świeżym pikantnym smaku smakuje wspaniale. Jest takie  świeże i lekkie w smaku. Nie łudzę się - oliwa to w końcu tłuszcz ale ten najzdrowszy więc nie mam żadnych oporów. 



Do tego połączenia polecam użycie najlepszej oliwe extra vergine. Jeśli takiej nie masz to nie ma sensu próbować. W tym duecie liczy się jakość - dlatego wybierz najlepsze jajka - ja jestem szcześciarą i mam prawdziwe wiejskie jaja- i najlepsza oliwę. To nie jest wpis sponsorowany i dlatego z czystym sumieniem polecam GranFruttato firmy Monini. 
Po raz pierwszy jajko z oliwą jadłam we Włoszech, w Umbrii gdzie pojechałam na zaproszenie Firmy Monini- relację z tego wyjazdu możesz przeczytać u mnie, u Agaty oraz u Ani. Od tej pory jest to moje ulubione połaczenie śniadaniowe. Zmieniełam również skład mojej  pasty jajecznej. Teraz zamiast mojonezu - dodaję oliwę o sok z cytryny. Smak jest bardziej wyrazisty i prawdziwy.
Jajko z oliwą z powodzeniem może zastąpić  jajka z majonezem. dodatkową zaletą jest to że wiem co jem - a to dla mnie bardzo ważne.

Dzisiejszy wpis nie zawiera przepisu - to po prostu pyszna sugestia
Jajka na twardo lub półtwardo, świeżo zmielony pieprz, szczypta soli i pół łyżeczki oliwy na każdą połówke jajka. Voilà - gotowe.

A pasta jajeczna - to po prostu posiekane 2 jajka, sok z ćwiartki cytryny, łyżka oliwy, pół pęczka posiekanego szczypiorku oraz sól i pieprz. Dokładnie wymieszane. Polecam z pomidorem i pajdą żytniego domowego chleba.

Polecam i to wyjątkowo mocno - czekam równiez na Twoje odczucia po takim śniadanku:)

http://cosdobrego.blogspot.com/2013/01/zwiazek-idealny-jajko-i-oliwa.html



Dania Postne

czwartek, 31 maja 2012

Szparagi na śniadaie



Bardzo szybki wpis - tak jak szybkie są śniadania.  Znów raczej podpowiedź niż przepis -ale było bardzo, bardzo smacznie.

Sadzone jajo z zielonymi szparagami z patelni

Szparagi zielone
jajko
speck
biała część dymki
chleb na zakwasie
masło
sól, pieprz

Szparagi chwilę grillowałam na rozgrzanej patelni, po ok 4 minutach dodałam speck i z boku dymkę. Gdy speck był już chrupiący wbiłam jajka na dymkę i na małym ogniu pod przykryciem smażyłam do ścięcia białka. 
Chleb na zakwasie upiekłam w tosterze.
Idealne  śniadanie - w 7 minut:)
Najbardziej polubiłam smak szparagów maczanych w półpłynnym żółtku - lekko oprószonym pieprzem. 
Polecam jako odrobinę luksusu w środku tygodnia:) .

Inne moje przepisy ze szparagami:





Szparagi na stół




sobota, 19 maja 2012

Lunch przy okazji



Robiąc ciasto drożdżowe zrobiłam się bardzo głodna. Pomysł na lunch był bardzo spontaniczny.
Niewiele myśląc oderwałam kawałek ciasta i rozwałkowałam bardzo cienko. Z lodówki wyjęłam świeżutkie zielone szparagi i zakosiłam kawałek pysznego baleronu mojemu K. 
Tak to nie pomyłka - połączyłam słodkie ciasto, wędlinę i szparagi.


  Świderki z baleronem i szparagami

Rozwałkowane ciasto pokroiłam w 2 cm paski, na każdym położyłam ćwierć plasterka baleronu i owinęłam tym po 2 szparagi. Główki szparagów zabezpieczyłam folią aluminiową. Ciasto posmarowałam żółtkiem z wodą - piekłam 8 minut w 200 stopniach. 

Co tu dużo mówić - powtórzę:)


Wyraźny szparagowy smak, chrupiący słonawy baleron i słodkie ciasto wspaniale się uzupełniały. 
Oczywiście to tylko propozycja - możecie użyć każdego rodzaju ciasta - ale właśnie ze słodkim drożdżowym będzie najciekawiej:)


Szparagi na stółCzas na piknik 2012

czwartek, 17 maja 2012

"Koko, koko, omlet spoko"

Odkąd mam mojego kiciusia omlet to śniadanie najmniej problemowe ze wszystkich. Jajka wbijam do miksera, dosypuję cukier a potem mieszam z mąką. Dzisiejsza wersja nie wymaga odwracania, precyzji, jest po prostu idealna na leniwe śniadanie po ciężkim wieczorze;) Robię go prawie z zamkniętymi oczami. Nie można się pomylić.
Moje K. zaparza kawę. Ja bez wysiłku wlewam na patelnię masę i po 5 minutach jedyny problem to czy mamy jeszcze ten pyszny dżem z czernic od Mamy?
Z jakiegoś powodu najlepiej sprawdzają się tutaj lejące dżemy, nasączające lekkie ciasto leśnym aromatem.
Ponieważ to bezproblemowe śniadanie to nie będę się zbytnio rozpisywać;) ale wybaczcie nie mogę się oprzeć "Koko, koko, omlet spoko" :):):):)

Do przygotowania potrzebna jest bardzo duża patelnia (używam żeliwnej) którą można wstawić do piekarnika. Piekłam go też w ceramicznej foremce porządnie wysmarowanej masłem i nagrzanej w piekarniku. Jeśli nie masz dużej patelni użyj 4 jajek lub podziel ciasto. 
Zasada jest stała 1 jajko = 1 łyżeczka cukru =1 łyżeczka mąki,

Bezproblemowy omlet biszkoptowy


(dla 2 osób)

5 - 6 jajek ekologicznych
5- 6 płaskich łyżeczek cukru
5 -6 płaskich łyżeczek mąki
szczypta soli
2 łyżki płatków migdałowych - niekoniecznie
łyżeczka oliwy
łyżeczka masła (lub 2 łyżeczki masła klarowanego wtedy nie używam oliwy)
wymiennie ale niekoniecznie
ekstrakt waniliowy- łyżeczka
otarta skórka z połowy cytryny

Piekarnik nagrzewam do 200 stopni C.
Jajka wbijam do misy miksera stacjonarnego - ale jeśli takiego nie macie to oddzielnie należy ubić białka a dopiero potem dodać żółtka). Ubijam na małych obrotach i dodaję sól i cukier. Zwiększam obroty na maksimum (to budzi zwłaszcza jeśli obok moje K miele kawę) Gdy masa jest już bardzo jasna , prawie sztywna i puszysta  na średnim gazie stawiam patelnię. Do masy dodaję przesiana mąkę oraz aromat (lub nie jeśli za bardzo jeszcze śpię). Mieszam wszystko ostrożnie ale zdecydowanie największą łyżką jaka mam.  Na patelnię wlewam oliwę i dorzucam masło. Gdy się prawie roztopi kręcę patelnią by całkiem pokryć dno i boki tłuszczem - wrzucam łyżkę migdałów wlewam ciasto i posypuje z wierzchu pozostałymi płatkami. Patelnię wkładam do piekarnika. Po ok 5 minutach omlet jest gotowy. Przypomina biszkopt ale jest bardziej jajeczny (mniej mąki) i jedwabisty w smaku. 
Kroję go jak ciasto na patelni - bo dzięki temu nie stygnie:)
Polewam dżemem i zjadamy:)

Smacznego


Inne moje omlety:


 

czwartek, 3 maja 2012

Proste rzeczy są pyszne


Sezon truskawkowy nadciąga. Na blogach pojawią się wspaniałe przepisy na dania i desery truskawkowe. Nie mogę pominąć przysmaku mojego K.  Zawsze w sezonie z błogą miną rozgniata truskawki i szczęśliwy zjada je z makaronem. Proste, wręcz oczywiste ale pozwala cieszyć się cudownym smakiem owoców. Danie z gatunku gotowe w 10 minut. Każdy może je sobie zrobić. Polecamy:)

Znów brak przepisu - raczej zaproszenie do eksperymentów.

Makaron z truskawkami

Potrzebujemy makaron - najlepiej taki który dobrze zbiera sos - wszelkie rurki, świderki, muszelki świetnie się sprawdzają. Drugi składnik to truskawki  w ilości zapewniającej nam optymalną ilość sosu. Truskawki rozgniatamy widelcem i posypujemy cukrem. Opcjonalnie można dodać śmietanę lub (to moja ulubiona wersja) odrobinę sosu balsamicznego. 
Cały urok tego dania tkwi w prostocie i truskawkach. I nie przejmujcie się wyglądem - to po prostu jest pyszne. 
Moja propozycja dla zapracowanych mam - uszczęśliwi malucha kóry sam może rozgnieść truskawki :)

Inne  moje dania z truskawkami:)


czwartek, 26 kwietnia 2012

Już jest!!!! RABARBAR





Rabarbar pojawił się na rynku!!!! Oczywiście został zakupiony. Z braku czasu przygotowałam go w najprostszy sposób. 
Owoce zapiekane pod kruszonką to przysmak podpatrzony dawno temu w jakimś programie kulinarnym - angielska nazwa to crumble . Olśnienie - nie trzeba piec ciasta by zjeść to co najlepsze - owoce i kruszonkę ( przyznaję się wyjadałam kruszonkę z ciasta i wydłubywałam czasem owoce;)). I znów to co lubię w kuchni najbardziej - minimum wysiłku i maksimum smaku. Właściwie można użyć dowolnych sezonowych lub mrożonych owoców, eksperymentować z kruszonką. Składniki zawsze większość z nas ma w domu. Uważam że to jeden z idealnych deserów na koniec rodzinnego obiadu lub kolacji z przyjaciółmi. Jego zrobienie nie wymaga ani umiejętności ani wysiłku. Ilość składników zależy tylko od Was.

Kruszonka powstała w dwóch wersjach.


Crumble z rabarbaru z pomarańczami 
czyli kruszonka z rabarbarem
kruszonka
ekstrakt waniliowy

Przygotowałam miseczki żaroodporne. Owoce wymieszałam z karmelem, na wierzch położyłam masło skropiłam wanilią a całość posypałam kruszonką. Piekłam w 170 stopniach ok 30 minut. Lekko kwaskowe - aromatyczne delikatne.



Crumble rabarbarowo truskawkowe czyli kruszonka z rabarbaru i truskawek


3 łodygi rabarbaru obrane i pokrojone na małe kawałki

garść przepołowionych truskawek
łyżka masła pokrojona na małe kawałki
łyżka brązowego cukru
łyżka migdałów w płatkach
duża szczypta pieprzu czerwonego
kruszonka
ekstrakt waniliowy


Przygotowałam miseczki żaroodporne. Owoce wymieszałam z cukrem, pieprzem i migdałami, na wierzch położyłam masło skropiłam wanilią a całość posypałam kruszonką. Piekłam w 170 stopniach ok 30 minut.


Kruszonka

4 łyżki płatków migdałowych
4 łyżki cukru
4 łyżki mąki
1\3 kostki masła


Wszystko rozetrzeć palcami na kruszonkę.

Kwiecień plecień: przeplatamy smaki

Rabarbar: zbieramy przepisy przed sezonem

wtorek, 27 marca 2012

Nowoczesna tradycja?

 Gotowana w rosole wołowina, podana z chrzanem. Klasyczne, ulubione danie obiadowe. Czas przygotowania poniżej 10 minut z czego najwięcej tracimy na cieniutkie pokrojenie mięsa. Mój pomysł - możliwy do zrealizowania dzięki zamrożonemu bulionowi. Znów bez przepisu. 

Na 1 osobę trzeba liczyć ok 10 dkg świeżej polędwicy wołowej. 
Rozgrzałam bulion wołowy tak że tylko lekko mrugał. Polędwicę pokroiłam w bardzo cienkie plasterki. Wrzuciłam do bulionu - gdzie wołowina naciągała ok 2 minut. W tym czasie na talerzach rozłożyłam rukolę i obrałam kawałek świeżego chrzanu. Mięso po 2 minutach wyłowiłam i rozłożyłam na sałacie delikatnie skrapiając bulionem. Na wierzch starłam chrzan, lekko oprószyłam pieprzem i solą i skropiłam octem balsamicznym. Bulion wypiliśmy z filiżanek. 
Było pysznie i prosto. Maksimum smaku przy minimalnym wysiłku. Polecam.




Awangarda Smaku

czwartek, 1 marca 2012

Pyszny makaron ekspresowy

Danie szybkie i pełne smaku. Zaskakujące prostotą. Jest pełne wspomnień i sentymentu ale też trochę fusion polsko - włoskim. Takie samo robi Nigella - ale danie jest moim wspomnieniem z dzieciństwa - znowu!
Gdy został makaron z obiadu - moja babcia chętnie odgrzewała go ze świeżo stopioną słoninką. Również wtedy gdy my raczyłyśmy się jakimś makaronem na słodko - mój Dziadziuś zajadał makaron ze skwarkami. W czasie studiów na moim stole często gościł makron razowy ze słoninką i surówką. Pyszne i tanie danie.
Taki makaron można przygotować dosłownie w kilka minut. Jest smaczne, tanie i jeśli odlejemy tłuszcz (co oczywiście robię)  niezbyt tłuste. Ważne by użyć naprawdę dobrego boczku i duuuużo pieprzu i pietruszki. 
Ważna uwaga - uwielbiają go wszyscy znani mi mężczyźni;)

Makaron z boczkiem

300 g długiego makaronu np linguine
6 łyżek pociętego w centymetrową kostkę chudego boczku
4 łyżki drobno posiekanej natki pietruszki
ząbek czosnku  (opcjonalnie)
pieprz
sól


Makaron gotuję al dente. W tym czasie na małym ogniu smażę na bardzo chrupko boczek. Posypuję go pieprzem. Gdy boczek jest już bardzo złoty a makaron ugotowany - odlewam filiżankę wody i odcedzam makaron. Odlewam również cały tłuszcz z patelni. Na patelnię ze skwarkami wrzucam drobno posiekany czosnek, większość pietruszki i makaron. Szybko mieszam podlewając wodą z gotowania. Całośc posypuję jeszcze pieprzem i natką. Zjadamy wydając pomruki zadowolenia.

wtorek, 28 lutego 2012

Moja metoda na ...



Reklamę z "Głodem" znają wszyscy. Ale ja mam swój sposób na niego. Podarowany mi przez Babcię. Znany i kochany od zawsze:).
Sama nie wiem czy wolę go w lecie gdy do serka wrzucam pachnące słońcem owoce, czy teraz gdy wyjmuje te zamarznięte letnie kulki z zamrażalnika.
Jedno jest pewne - takie danko jest pyszne i zdrowe. Wiem co jem i kontroluję sama ilość słodyczy. A smaki? Ogranicza mnie tylko wyobraźnia - ale i tak najchętniej jem truskawkowy lub borówkowy:)


Serek z borówkami




15 dkg białego sera
garść świeżych lub mrożonych owoców jagodowych (maliny, borówki, truskawki)
miód do smaku (ok 1 łyżeczki - ale jeśli owoce są słodkie to nie potrzeba)
ewentualnie łyżka mleka, jogurtu lub śmietany
odrobina ekstraktu z wanilii

Składniki miksujemy, na koniec sprawdzając czy jest tak słodkie jak lubimy.
Przygotowanie zajmuje ok minuty.


Zachęcam do spróbowania - ale jest ryzyko, że po takim serku już żaden sklepowy Was nie zachwyci:).
Serek nie zawiera żadnych sztucznych barwników, aromatów identycznych z naturalnymi i konserwantów. Intensywność koloru jest pochodną ilości owoców, słodycz zależy od ilości miodu, kaloryczność od tłustości sera i ilości miodu a jakość od jakości białego sera. 
Smacznego:)

czwartek, 16 lutego 2012

Kocham orzechy


Dawno, dawno temu moim ulubionym śniadaniem był świeżo odcedzony na durszlaku biały ser, wymieszany z łyżką śmietany i cukrem. Z czasem odkryłam lepszy smak zastępując cukier miodem. Taki serek położony na bułeczce lub kromce chleba - pychota. Serek oczywiście robiła moja Babia z mleka od naszej krowy.
Drugim smakiem podjadanym jako "mam ochotę na coś słodkiego" - były orzechy wyjadane ze słoika z łyżką miodu. Zasłodzenie gwarantowane - ale też pychota.
Ale kilka ładnych lat upłynęło by połączyć ser, orzechy i miód w pyszną pastę.
Najchętniej jem ją na drugie śniadanie. Bez żadnych dodatków. Dodaje energii i syci. 

Ilość składników zależy od apetytu:). Wolę miękki ser - taki bardziej mi smakuje.


Pasta z białego sera, orzechów i miodu



Biały ser- 50 - 70 g
łyżeczka jasnego miodu
łyżka prażonych orzechów

Ser rozgniatam widelcem z miodem i posiekanymi podprażonymi orzechami. Gdy pasta wychodzi zbyt sucha dodaję jogurt grecki lub w ostateczności mleko albo śmietanę- zależy co mam w lodówce.

Wariacją na temat jest łyżka lub dwie gęstego jogurtu greckiego - polanego płynnym miodem i posypanego orzechami. Też bardzo smakowite:).

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Śniadanko


Wspaniałe, eleganckie śniadanie można wyczarować w dosłownie w kilka minut. Wystarczy świeżym okiem spojrzeć na zawartość lodówki. Właściwie tym razem znów włączyło się nam śledzenie.

Grzanki z boczkiem i jako w koszulce na rukoli

Garść rukoli
2 jajka
bułeczka ( z zamrażalnika)
kilka plastrów panchetty
sok z cytryny ( ja wolałabym ocet balsamiczny ale.. moje K. nie znosi jego zapachu)
sól. pieprz
odrobina czosnku
po połowie czerwonej i żóltej papryki  (z zamrażalnika, drobno pokrojonej i podpieczonej na oliwie)


Piekarnik włączyłam na 200 stopni C. Rozmrożoną bułeczkę przekroiłam na pół i każdą połówkę wyłożyłam boczkiem. Powstało takie gniazdko. Bułeczki wylądowały w piekarniku. 
A w tym czasie na głęboka patelnię wlałam wrzącą wodę, do której dodałam sól i odrobinę soku z cytryny. Ostrożnie wbiłam jajka na patelnię i zmniejszyłam ogień na minimum.
Jednocześnie podgrzałam paprykę dosmaczając ją odrobinką! czosnku ( w końcu to śniadanko) solą i pieprzem. 
Rukolę skropiłam cytryną.
Gdy bułeczki z panchettą były już chrupiące i rumiane zostały wyjęte z piekarnika i nadziane papryką. Na wierzch położyłam odrobinę rukoli. 
Jajka też  miały już ścięte białko i żółtko o gęstej kremowej konsystencji ale jeszcze płynne. Wyjęłam je za pomocą łyżki cedzakowej odsączyłam z wody i ułożyłam na rukoli. 
Do tego moje K. Zrobiło nam pyszna kawkę. Czas poniżej 10 minut. I tak zwykły deszczowy, zimny dzień od razu stał się jaśniejszy.

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Gdy dopada zimowa choroba...


Dreszcze, stan podgorączkowy, ból gardła, ogólne rozbicie..
No właśnie co wtedy?
Oczywiście nie piszę o lekarstwach - po nie udaję się się do lekarza.
Ale dla poprawy samopoczucia popijam grzańce. Komponuję je z tego co właśnie mam w domu - pójście do sklepu wtedy jest zbyt dużym wysiłkiem.


Grzaniec z piwa o aromacie pomarańczy

150 ml piwa pszenicznego (lub innego )
sok z połowy pomarańczy
skórka otarta z pomarańczy (dosłownie odrobina)
1 żółtko
1 mała łyżka miodu (użyłam lipowego z Mazur garbatych;))
szczypta cynamonu
otarta gałka muszkatałowa (szczypta)

Na na bardzo małym ogniu podgrzewam piwo ze skórką pomarańczową i przyprawami.  Jednocześnie ubijam kogel - mogel z żółtka i miodu. Gdy jest bardzo, bardzo jasny dodaję sok z pomarańczy i wlewam gorące ale nie wrzące piwo. Wszystko szybko ubijam - i..... gotowe.
Popijam pod kocykiem - :)

środa, 23 listopada 2011

Focaccia- z figami, miodem i pleśniowym serem kozim


Właściwie sama nie wiem czy to focaccia. Raczej wyszło mi pikantne ciasto drożdżowe. Zainspirował mnie przepis Arka z bloga "eat after reading" na Placek z figami i szynką parmeńską.  Zmieniałam ciasto, nie dałam cebuli a zamiast szynki użyłam boczku. Do tego dodałam miód i ser pleśniowy i wyszło pyszne ciasto na drogę. Robiłam je w pośpiechu ponad miesiąc temu -ale było warto. Zdjęcia niestety nie oddają smaku ale i tak polecam w sezonie słodkich świeżych fig;)
Nie podaję dokładnie ile czego - bo po prostu robiąc focaccię z pomidorkami zrobiłam tez taką z figami.


Pikantny placek z figami i serem kozim


Ciasto na Focaccię z tego przepisu
1 łyżka drobniutko posiekanego boczku wędzonego lub dobrej szynki 
1 świeża figa pokrojona na plasterki
odrobina miodu
pokruszony ser kozi pleśniowy ok 2 łyżek
świeży tymianek - niekoniecznie


Piekarnik rozgrzewam do 230 stopni C. Wyrośnięte ciasto zagniatam z boczkiem i formuje placek. Na nim układam figi i ser a całość polewam odrobiną miodu. Po 15 minutach wkładam do piekarnika - i piekę ok 10 minut. Na wierzch wykładam listki tymianku. Pyszne:)

A poniżej kilka zdjęć z jesiennych Mazur;)




Drukuj przepis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...