środa, 10 kwietnia 2013

Dekadenckie risotto z łososiem -- czyli resztki po imprezie:)





Risotto to moja kulinarna miłość. Prawie tak wielka jak wszelkie makarony. I tak też je traktuję. Czasem jest to przemyślana kompozycja smaków jak Risotto ze szparagami czy też Jesienne risotto z rydzami i cukinią a czasem po prostu danie z tego co akurat jest pod ręką jak nasze ulubione Risotto z cukinią i cieciorką wzbogacone kurkami. Jeśli tylko pilnuję zasad - czyli użyję właściwego ryżu, dobrego wywaru oraz pochamuję się przed wrzuceniem do garnka zbyt wielu składników  (tak, tak to nie bigos tutaj można przesadzić bez problemu) wychodzi danie wspaniałe. 
Tak było też tym razem  po cudownej imprezie zostało mi trochę ścinków ze świeżego łososia, resztka szampana w butelce i kilka pomidorków koktailowych  - w sam raz by zrobić z tego risotto. Nie takie zwyczajne bo dekadenckie risotto z resztek:)
Polecam -  i to bardzo bo łososia można kupić już prawie wszędzie - do tego dania naprawdę  wystarczy odrobina - i jest to ciekawy sposób by niejadki rybne przekonać do ryb:).


wtorek, 9 kwietnia 2013

Bezy z .....



Chrrrrupiące, 
kruche, 
słodkie, 
lekkie.

 BEZY!!!!

Kawowe, czekoladowe.
Sposób na białka po pieczeniu świątecznych ciast, placków, bab , mazurków:)
Bezy domowe. Ich wykonanie jest proste jeśli pamiętamy proporcje:

1 białko - 60 g cukru  i bardzo starannie ubijemy pianę. W tej robocie niestety nie ma drogi na skróty - ale bez obaw to nie jest trudne:)  szczegółowy opis zamieściłam Tutaj 

Bezy piekę dla mojego K. On je uwielbia i nie mogą być wilgotne czy ciągnące w środku. Muszą być całkowicie suche, bardzo chrupkie. 
Od razu zaznaczam - nie są idealne w wyglądzie bo nie mam cierpliwości do precyzyjnego nakładania piany i zazwyczaj używam łyżki. Ale w tym tez tkwi ich urok..tak się pocieszam:)

niedziela, 7 kwietnia 2013

Słoneczne ciasto na niedzielę:)

Jeśli jest ciasto, które zrobię z zamkniętymi oczami, nie szukając przepisu, po prostu z głowy to jest właśnie to.
Jeśli jest ciasto niewątpliwie kojarzące się z latem, słońcem, beztroskimi wakacjami to jest właśnie to.
Jeśli kochasz morele i migdały oraz delikatny aromaty cytrynowo, maslano waniliowe - TO JEST TO.
Proste ucierane ciasto morelowe. Przepis na nie zaczerpnęłam dawno temu z jakiejś książki o kuchni regionalnej gdzie samo ucierane ciasto stanowiło bazę do ciasta z jabłkami. Przez lata go zmodyfikowałam  zmniejszając ilość cukru oraz sposób wykonania. Równie wiele lat temu podczas wakacji jednym ze stałych punktów była wyprawa na sasiednią Słowację po morele. Z jakiegoś dziwnego powodu wystarczyło przejechać ok 75 km i można się było cieszyć tymi owocami słońca. (Na naszych Jarmarkach i rynkach ich nie można było dostać). Dźwigałam je z Mamą w plecaku  i siatkach do pekaesu a w domu ... W domu piekłam ciasto z morelami. Dużą cześć zamrażałam na zimę. I to zostało mi do dzisiaj. Nie wyobrażam sobie nie zamroźić kilku kilogramów wypestkowanych moreli. Po prostu muszę je mieć. Na taki dzień jak dzisiaj.
Dodaję migdały aby sok jaki wydostaje się z owoców nie rozmiękczał zbytnio ciasta. Ale jeśli ich nie masz możesz dodać odrobinę bułki tartej lub grysiku a w ostateczności mąki.
Samo ciasto jest proste o bardzo łatwych do zapamieętania proporcjach i składnikach. Idealne jako baza  do ciast z kwaśnymi owocami.
Zdjęcia przedstawiają ciasto z połowy porcji.
A i jeszcze jedno - kolorów ciasta nie poprawiałam - nie dodawałam też żadnych barwników - wynikają one z barwy prawdziwych jajek:)

sobota, 6 kwietnia 2013

Makaron z tuńczykiem po raz pierwszy



Makaron z tuńczykiem po raz pierwszy a z ziemniakami po raz drugi.

Właśnie się zorientowałam że na blogu nie umieściłam jeszcze ani jednego przepisu na jeden z naszych ulubionych makaronów (tak, tak kolejny ulubiony makaron) - makaron z tuńczykiem. Jemy go często i właściwie robiony z automatu jest bardzo oczywistą pozycją w naszym menu.
Dzisiaj nadrabiam niedopatrzenie i zapraszam na pyszną pastę z ziemniakami, warzywami oraz tuńczykiem. Dzięki rozgotowanym ziemniakom sos zyskuje kremową gładkość i aksamitny smak. Kiedy po raz pierwszy raz zrobiłam makaron z ziemniakami zachwyciła mnie prostota tego pomysłu oraz delikatność smaku. 
Inspiracją do tego dania była sałatka nicejska  występujące tam połączenia smaków oraz tęsknota z żywymi kolorami wiosennych i letnich dań  i dlatego użyłam mrożonki i sprowadzanych z daleka pomidorków. W zimowo - wiosenne popołudnie gdy za oknem zamiast ożywczego wiosennego deszczyku (w najgorszym wypadku) po raz kolejny pada śnieg potrzebujemy jedzenia komfortowego. Takiego jak to.
Polecam  - bo naprawdę warto.

piątek, 29 marca 2013

Łosoś w cieście na specjalne okazje

Specjalne okazje wymagają secjalnych dań.
Specjalne okazje wypadają czasem w piatek.
Specjalnie dla wspaniałych gości w pewien piątek podałam łososia w dwóch smakach zapiekanego w domowym cieście francuskim.
Danie to oprócz fantastycznego smaku ma też tą zaletę że 30 minut przed podaniem po prostu włożyłam je do piekarnika. Wszystko przygtowane czekało w lodówce.

Pomysł na rybe w cieście nie jest oczywiście ani nowy ani mój.  W tym wypadku ograniczona byłam wieloma wytycznymi  i nie korzystałam z żadnego gotowego przepisu. Gościom zaproponowałam 2 wersje. Obie pyszne.
Zapraszam.

czwartek, 28 marca 2013

Zdrowy koszyczek z ciasta - jeszcze zdążysz:)

Ten rok obfituje w piekne wielkanocne ozdoby. Jajka gotowane w naturalnych barwnikach (i nie jest to tylko cebula i buraki). Piekne ciasta, pasztety świateczne. Wykwintne wielkanocne przekąski. Na zaprzyjaznionych blogach świeta aż kwitną. 
Dla mnie numeren jeden jest coś co po raz pierwszy zobaczyłam niedawno. Zobaczyłam i się zachwyciłam. I co więcej zrobiłam. Koszyczek wielkanocny z ciasta. Idealny by udekorować nim świateczny stół i bardzo bardzo piękny. Co więcej całkiem prosty do zrobienia - odrobina zreczności i ulubione drożdżowe ciasto. U mnie takie którego używam do paluchów: pszenno - gryczano -ziemniaczano- oliwkowe. Lekko wytrawne. Bardzo smaczne. Zapraszam.
Jeśli nie masz mąki gryczanej zastąp ją pszenną.:)
Przepis jest mój - ale inspiracje z wielu blogów - tam królują słodkie wypieki w typie chałki - ale ja uznałam ze chlebowe ciasto z dodatkiem oliwy bardziej mi odpowiada.
Zrobienie takiego koszyczka  - a zwłaszcza jego zaplecenie można zlecić pomocnikom. To całkiem ciekawa zabawa:).

sobota, 23 marca 2013

Kuchenny recycling czyli alchemia w kuchni






Chyba jestem tradycjonalistką ale często u nas niedzielny obiad to rosół. Tak nam po prostu pasuje i jeśli mamy czas to stawiamy gar i gotujemy ten cudowny aromatyczny wywar. Przepis na rosół podałam tutaj i serdecznie zapraszam wszystkich do zostawienia swoich uwag po przeczytaniu.

Ale co z resztkami? Mam konkretnie na myśli mięso. Mięso z kurczaka. Tak, te wygotowane kawałki zwane pieszczotliwie „wymoczkami” . Co z nimi? Właściwie są pozbawione smaku- kompletnie rozgotowane i jeśli był z nich ugotowany prawdziwy rosół raczej już niesmaczne (nie piszę tutaj o kawałkach mięsa ugotowanych w bulionie).
Uważam że trzeba coś z nim zrobić – bo tak po prostu należy. Oczywiście można przeznaczyć je na farsz, lub jeść w zupie. Można tez zrobić z nich bardzo smaczne i pyszne kotlety. To tak jakby po połączeniu kilku prostych składników następowała jakaś niesamowita reakcja alchemiczna i resztki zamieniają się w cudowne danie.
Na dokładkę wyłowiłam z lodówki kilka przyschniętych pieczarek, ćwierć pora i tylko lekko przywiędły szpinak. Po kilku minutach również z tych niezbyt atrakcyjnych solo składników unosił się cudowny aromat. Do tego tradycyjne pure ziemniaków z koperkiem oraz kompot. Zapraszam.

poniedziałek, 18 marca 2013

Wielkanocny tort drożdżowy z bakaliami










Tort o którym słyszałam od dzieciństwa. Robiony tradycyjnie przez Ciocię Irenę na Wielkanoc. Słyszałam.. to za dużo powiedziane. Przewijał się we wspomnieniach mojej Mamy jako doskonałość. Specjalność rodziny krakowskich cukierników. Mama jadała go we wczesnej młodości. Przepis zaginął. Pozostało tylko wspomnienie smaku. Idea jest następująca – warstwy drożdżowego ciasta przełożone bakaliami – marcepanem , orzechami, rodzynkami im więcej warstw tym lepiej. Każda odzielna. Tort bardzo czaso i pracochłonny. Wymagający idealnego ciasta drożdżowego – lekkiego ale zarazem wystarczająco mocnego by utrzymać ciężar bakalii.
Zapraszam na wyjatkowy tort składajacy się z 6 warstw ciasta i 5 przełożeń bakaliowych pieczonych razem.

poniedziałek, 11 marca 2013

Karmelowe mleczko czyli złocisty flan


Płynne złoto otula słoneczny krem - tak właśnie widzę ten prosty deser. 
To flan - zwany również flanem karmelowym , crème caramel lub po prostu mleczkiem karmelowym. To zapiekany w kąpieli wodnej krem z jajek, cukru i mleka z wanilią. Tylko i aż tyle. Pyszny, prosty i bardzo efektowny.  Dla mnie wspomnienie Hiszpanii,  gdzie właściwie prawie zawsze po obiedzie  decydowałam się na ten przysmak. Można go tam kupić w większości sklepów, ale najlepsze są takie serwowane przez małe rodzinne restauracyjki - samodzielnie przygotowane , czasem krojone nożem z dużej blachy.
Jest to trochę lżejsza, odwrócona wersja crème brûlée - tam mamy zapieczoną chrupiącą skorupkę, tutaj  kusząco aksamitny lejący karmel.
Ten pyszny deser występuje chyba na całym świecie. U nas również: to staropolskie mleczka które uchodziły za "...zdrowe, pożywne, lekko strawne i bardzo delikatne w smaku..."*. I tej wersji się będę trzymać:)

niedziela, 10 marca 2013

Gorące kanapki:)

Idea "buły z kotletem " lub mięsem na ciepło jest mi bardzo bliska. Uwielbiam zwłaszcza te domowe - właściwie innych nie jadam. Lubie wiedzieć dokładnie co jem i .... żeby to nie było zbyt słone. Stąd jestem "skazana" na domowa produkcję tego przysmaku. O domowych hamburgerach pisałm wczesniej. Ale nie ograniczam się tylko do nich. Pewne połączenia wydawały mi się baaardzo oczywiste - ale niekoniecznie są.
Z dzieciństwa i wycieczek (wypraw) z Mama i Palą pamiętam bułki z mielonymi lub schabowymi . Gorące kotlety włożone po prostu w bułkę i tak zapakowane idealnie smakowały w pociągu nad morze, autobusie lub w miejscach które odwiedzałyśmy. Do dzisiaj gdy wracamy z Paleśnicy do Łodzi Mama pakuje dla mjego K. kotlety - do Częstochowy już nie ma po nich śladu:)
Zdarza się nam też uprawiać czyste pasożytnictwo gdy z zamrażarki Mamy wyciągamy mrożone mielone, które smażymy i wpakowane w bułki zjadamy z sałatą i sosem majonezowo - czosnkowo -koperkowym.

Ale dzisiaj będzie o kotletach rybnych . Alternatywie dla wszystkich paluszków rybnych i innych gotowych pomarańczowych (taki dziwny nienaturalny kolor) panierowanych rybkach.
Taki kotlet to "obiad" w 10-15 minut. Skusicie się?

środa, 6 marca 2013

Bliny pszenne


Od kilku tygodni mam fazę na bliny.
Jemy je przynajmniej raz w tygodniu. Uwielbiam te placki:).
Pulchne, delikatne, złote, niezbyt tłuste. Te smaki i konsystencja bardzo nam odpowiadają. Świetne na spotkania z rodziną,   idealne na wieczorne pogaduchy z przyjaciółmi. Jako kolacja lub smakowita przystawka.
Nie będę udawała - to nie jest moje kulinarne dziedzictwo - jednak to kuchnia bardziej na wschód niż na południe (skąd pochodzę). Cały czas szukam idealnego przepisu - problem jest niestety już przy nazwie. Bliny  w zależności na to skąd pochodzą mogą być różne (pszenne, gryczane, ziemniaczane i mieszane), i to tak różne jak ich grubości i dodatki. 
Jadłam bliny w Petersburgu - miały tam formę naleśników a dodatków co niemiara (są tam takie bary szybkiej obsługi z blinami i kaszą manną na wiele sposobów bardzo tanie jak na to miasto.) i na Białorusi w Brześciu w wersji ziemniaczanej. Zupełnie różne. 
Ostatnio piekę bliny wg przepisu Pani Anieli Rubinstein zamieszczonych w jej książce "Kuchnia Neli" z lekko zmodyfikowanym składem:) na zmianę z blinami gryczanymi.

niedziela, 3 marca 2013

Chcę coś chrupiącego!

Najlepsze pomysły są często dziełem przypadku. Tak było z tym deserem. Oglądaliśmy wczoraj archiwalne odcinki "Makłowicza w podróży" (to nasz ostatni nałóg) gdzie w Austrii zajadał się strudlami. I moje K. powiedział "Chcę takiego i żeby bardzo chrupał!
Zrobienie samodzielnie ciasta na strudel ... Nie, to zbyt pracochłonne.  Zaczęłam przekonywać moje K. ze to nie jest najlepszy pomysł, ale on nie dał za wygraną i pochlebstwami nakłaniał mnie do podjęcia wysiłków, cały czas podkreślając chrupanie i w końcu przypominając o cieście filo. Wystarczył telefon do przyjaciół, którzy właśnie do nas jechali i prośba o odwiedzenie sklepu gdzie to ciasto jest na 100 %.
Ja już kroiłam jabłka i zasypywałam je cynamonem tak jak robiłała to moja mama. Wizualnie strudel nie wyszedł  idealnie (po prosu popękał) ale wyglądał i tak bardzo apetycznie , pachniał jak marzenia a smakował bosko. Będę ćwiczyć zręczność zawijania za pomocą ścierki - może kiedyś pokaże ładnego strudla.;)
Ciasto jest idealne na koniec zimy, dużo aromatcznych  jabłek w bardzo chrupiacej otoczce. Niezbyt ciężkie, bardzo łatwe. Polecam.



piątek, 8 lutego 2013

Czekoladowo mi....





"Jak być domową boginią" - kultowa dla wielu książka Nigelli Lawson od niedawna cieszy mnie i moje K. Wiem, to nie jest nowość ale warto ja mieć i korzystać . Przetestowałam juz co nieco z niej a dziś przepis na  "Babeczki ze stopionej czekolady".
Zródło: http://wysylkowa.pl/ksiegarnia/
Zrobienie ciastka  z kusząco wypływającym czekoladowym środkiem wydawało mi się bardzo trudne i... Nigella pokazała mi że to banalnie proste. Co więcej można przygotować je wcześniej lub  właściwie od ręki. Składniki większość z nas ma w spiżarce. 
Zredukowałam znacząco ilość cukru - i taką wersję podaję smakowała nam o wiele bardziej i moim zdaniem była bardziej czekoladowa:)
Polecam na spotkanie z przyjaciółką przy kawie (razem stanowią idealny duet), na romantyczną kolację (WALENTYNKI?)  i elegancki deser.
Nie są idealne piękne ale ich urok tkwi w prostocie oraz zniewaląjacym intensywnym  smaku.
Do dzieła.

poniedziałek, 4 lutego 2013

Gdy nic się nie chce robić a człowiek głodny...



Późne powroty do domu zimą bywają trudne. Niby coś się zjadło w ciągu dnia, ale zimno, ciemno, głodno a gotować się nie chce bo zmęczenie i tak późno to raczej coś lekkiego ale jednak na ciepło ... no właśnie. Oto  ciepła sałatka do zrobienia w 20 minut. Wyjątkowo nie miałam ochoty na makaron:) (tak zdarzają się takie dni:))
Pomysł przyszedł spontanicznie - sam w czasie gdy gotował się brązowy ryż. Po prostu wykorzystałam moje ulubione połączenie Fasoli i tuńczyka.
Jak zwykle w prostych połączeniach stawiam na jakość - tutaj nie idę na kompromis.

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Związek idealny - jajko i oliwa







W październiku odkryłam duet idealny.
Powiem szczerze - podeszłam do niego nieufnie. Z rezerwą ale i ciekawością. Nie dawałam mu dużych szans. Ja wychowana na wiejskim maśle tylko z nim wdziałam jajko. A tutaj zaskoczenie. Jajko z pyszną, "trawiastą" oliwą o świeżym pikantnym smaku smakuje wspaniale. Jest takie  świeże i lekkie w smaku. Nie łudzę się - oliwa to w końcu tłuszcz ale ten najzdrowszy więc nie mam żadnych oporów. 



Do tego połączenia polecam użycie najlepszej oliwe extra vergine. Jeśli takiej nie masz to nie ma sensu próbować. W tym duecie liczy się jakość - dlatego wybierz najlepsze jajka - ja jestem szcześciarą i mam prawdziwe wiejskie jaja- i najlepsza oliwę. To nie jest wpis sponsorowany i dlatego z czystym sumieniem polecam GranFruttato firmy Monini
Po raz pierwszy jajko z oliwą jadłam we Włoszech, w Umbrii gdzie pojechałam na zaproszenie Firmy Monini- relację z tego wyjazdu możesz przeczytać u mnie, u Agaty oraz u Ani. Od tej pory jest to moje ulubione połaczenie śniadaniowe. Zmieniełam również skład mojej  pasty jajecznej. Teraz zamiast mojonezu - dodaję oliwę o sok z cytryny. Smak jest bardziej wyrazisty i prawdziwy.
Jajko z oliwą z powodzeniem może zastąpić  jajka z majonezem. dodatkową zaletą jest to że wiem co jem - a to dla mnie bardzo ważne.

Dzisiejszy wpis nie zawiera przepisu - to po prostu pyszna sugestia
Jajka na twardo lub półtwardo, świeżo zmielony pieprz, szczypta soli i pół łyżeczki oliwy na każdą połówke jajka. Voilà - gotowe.

A pasta jajeczna - to po prostu posiekane 2 jajka, sok z ćwiartki cytryny, łyżka oliwy, pół pęczka posiekanego szczypiorku oraz sól i pieprz. Dokładnie wymieszane. Polecam z pomidorem i pajdą żytniego domowego chleba.

Polecam i to wyjątkowo mocno - czekam równiez na Twoje odczucia po takim śniadanku:)

http://cosdobrego.blogspot.com/2013/01/zwiazek-idealny-jajko-i-oliwa.html



Dania Postne

czwartek, 24 stycznia 2013

Kojące, sycące, komfortowe - oto Risotto dyniowe

Moja dłuuuga przerwa  w blogowaniu nie była na szczęście przerwą w gotowaniu. Oto jedno z dań, które bardzo mnie zauroczyło. Risotto Dyniowe tutaj z dodatkiem cielęciny z szałwią- znakomite połączenie delikatnych  - ale nie mdłych smaków - na dni kiedy masz ochotę na coś kojącego i nieskomplikowanego.
Zaletą tego i każdego innego risotta jest czas przygotowania. Pisałam już o tym wielokrotnie ale dla mnie to jedna z najulubieńszych postaci ryżu - dająca pole do działania, pozwalająca uwolnić wyobraźnie i lodówkę:).

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Kaczka w owocowym duecie


Dzisiejszy wpis jest związany z konkursem do którego zaprosiła mnie marka piwa Książęce. Specjalnie  dla potrzeb konkursu skomponowałam niniejszą potrawę która idealnie harmonizuje z piwem "Książęce Korzenne Aromatyczne".
Piwo  "Książęce Korzenne Aromatyczne" o ciekawym, nieoczywistym smaku, w którym dobrze współgrają aromaty goździków i cynamonu z nutką miodu i goryczką chmielu, stanowiło dla mnie inspirację do ugotowania dania stanowiącego uzupełnienie jego złożonej natury.
Dobieranie piwa do potraw jest sztuką niezbyt rozpowszechnioną i jestem w tej dziedzinie zupełnie niedoświadczona. Dlatego zaczęłam od wypicia piwa. To ono "podpowiedziało" mi dalsze działania. A że ostatnio w mojej kuchni króluje kaczka - wybór potrawy stał się łatwiejszy. Przepis jest mojego autorstwa.
Nie doprawiałam potrawy zbyt mocno, jedynie zasygnalizowałm nuty aromatu piwa- uważam naturalny smak za najciekawszy. 
Danie ma bardzo zróżnicowane konsystencje- chrupka skórka kaczki, miękkie włókna mięsa, delikatne jabłko, ziarnista kasza i jedwabisty mus ze skórkami śliwek. Równie zróżnicowane są smaki - dymny ze śliwek, korzenny z imbiru, kolendry, goździków, pieprzu i cynamonu, owocowy z jabłek i wegierek oraz bardzo mięsny z kaczki.
Polecam na zimowe dni. 

piątek, 18 stycznia 2013

Po prostu ciasto.



Za oknem śnieg i mróz czyli 'Jest zima to musi być zimno'. Nic nie stoi na przeszkodzie by sobie osłodzić te chwile ciastem przypominającym lato.
Lekka tarta - na drożdżowym cieście z owocami. Kwaskowata, owocowa idealna na niedzielny deser. Zrobiłam ją piekąc Rogaliki i wykorzystując owoce które akurat miałam pod ręką. Tak wiem porzeczki nie są sezonowe -ale gdy zobaczyłam je na rynku po prostu nie mogłam się oprzeć. Ciasto było bardzo smaczne - a jego lekkość sprawia że następny kawałek jest dopuszczalny ;)
Zapraszam.

środa, 16 stycznia 2013

Rogaliki - domowy smak

Wracam po długiej nieobecności. Nie ukrywam bardzo brakowało mi pisania, blogowania- chyba tak bardzo jak codziennego dostępu do internetu:).
Ale nie marudzę - jestem baaaardzo szczęśliwa - wszystko powoli układam na półkach i ciesze się z każdego dnia w nowym miejscu:)
Przez ten czas gotowałam i piekłam nasze ulubione i sprawdzone smakołyki ale też troszeczkę eksperymentowałam.  - o tych działaniach w kolejnych wpisach:)
W mojej kuchni zaszły też drastyczne (dla mnie) zmiany - do wyjaśnienia problemów zdrowotnych całkowicie ze swojej diety wykluczyłam mleko - i uczę się smaku np drożdżówki na wodzie. Smakuje inaczej - uwierzcie mi:)

Na nowy początek - klasyczne pyszne rogaliki. 

niedziela, 23 grudnia 2012

Trzy po trzy - czyli mix tatarów na ciasteczkach

W moim życiu ogromne zmiany - i brak internetu w domu:)
Dlatego korzystam dzisiaj z uprzejmości rodziców i to u nich piszę mój post konkursowy. 

Zadanie w konkursie na Kulinarny Blog Roku na bieżący miesiąc to sylwestrowe kreacje ...kulinarne. 
Jeśli kreacja to musi być barwnie, zabawnie trochę szalenie. Kreacja to też zabawa z formą i smakiem.
Długo myślałam i... oto one: kreacje  "tatarskie". Skrojone na miarę - dla każdego coś dobrego. Małe wytrawne ciasteczka w trzech smakach z dopasowanymi do nich "tatarami" również w wersji dla wegetarian.


Trzy po trzy - czyli jak dopasować ciastko do tatara

Ciastka maślane w trzech smakach

500 g mąki pszennej
3 żółtka
250 g masła Lurpak lekko solone
4 łyżeczki cukru pudru

ponadto

- 4 plasterki szynki parmeńskiej i 6 suszonych fig namoczonych w herbacie
- skórka i sok otarte z połowy cytryny
- pół łyżeczki mielonego imbiru + łyżka lodowatej wody.


Tatar łososiowy z szynką parmeńską i figami

15 dkg bardzo świeżego surowego filetu z łososia
3 plasterki szynki parmeńskiej
pół małej czerwonej cebuli
łyżka oliwy Extra Vergine
sok z połowy cytryny
łyżeczka octu balsamicznego
świeżo zmielony pieprz
łyżeczka drobno posiekanego koperku 
do dekoracji:
kilka małych gałązek koperku
4 suszone figi namoczone w herbacie


Tatar łososiowy na orientalna nutę

15 dkg bardzo świeżego surowego filetu z łososia
pół małej czerwonej cebuli lub 2 dymki
łyżeczka świeżego soku z imbiru
łyżka soku z limonki
łyżeczka oleju sezamowego
łyżeczka sosu sojowego
łyżeczka posiekanej kolendry 
do dekoracji:
kilka listków kolendry
kilka plasterków marynowanego młodego imbiru

Tatar z awokado z porzeczkami

1 bardzo dojrzałe awokado
pół małej czerwonej cebuli
sok z połowy limonki
skórka otarta z połowy limonki
szczypta soli do smaku
garść czerwonych porzeczek lub np nasiona granatu
Do dekoracji : 
owoce porzeczki lub granatu


Przygotowania tej przekąski rozpoczęłam od ciasteczek. 
Drobno posiekałam szynkę oraz lekko odsączone  figi. Wycisnęłam sok z cytryny i otarłam skórkę.
Na sam początek zmiękczone wałkiem zimne masło roztarłam z mąką i cukrem  na kruszonkę. Podzieliłam ją na trzy części  i do każdej dodałam po żółtku wraz z dodatkami.
Czyli do pierwszej szynkę i figi, do drugiej skórkę i sok z cytryny a do trzeciej imbir i wodę.
Szybko zagniotłam ciasta i owinięte papierem włożyłam na pół godziny do lodówki.
Ciasto jest bardzo kruche ale daje się je dosyć łatwo rozwałkować. Za pomocą kieliszka wycięłam z każdego ciasta kółeczka i upiekłam w nagrzanym do 200 stopni C piekarniku na jasno złoty kolor (ok 10 minut). Wystudziłam je na kratce i tuż przed podaniem nałożyłam tatara.




Zrobienie tatarów jest proste ale odrobinę pracochłonne. 
Wszystkie składniki typu ryba, szynka, cebula należy bardzo drobno pokroić wręcz posiekać. Zaczynam zawsze od cebuli którą wsypuję do oddzielnych miseczek i zalewam sokiem z cytryny lub octem oraz solę jeśli w przepisie jest sól. Następnie do zakwaszonej cebuli (która puściła sok) dorzucam pozostałe składniki i dokładnie wszystko mieszam. W przypadku szynki najpierw ją smażę na suchej patelni na chrupko, dodaję oliwę i gorącą zalewam łososia z dodatkami.

Tatary powinny być szybko zjedzone - w końcu to surowa ryba!!! - ale są przepyszne. Maślane ciasteczka zaskakują różnorodnością smaku  a wszystkie tartinki wyglądają niezwykle efektownie.
Proponuję poniższe zestawy
:tatar z szynką na ciasteczkch szynkowo - figowych i udekorowane ćwiartkami fig oraz koperkiem
: tatar na orientalną nutę na ciasteczkach imbirowych - udekorowany marynowanym imbirem i świeżą kolendrą
: tatar z awokado na ciasteczkach cytrynowych z klejnotami  porzeczek.

Awangarda Smaku







Drukuj przepis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...